Wakacje na Sardynii? Koniecznie!

Marzy się nam szum fal, delikatny dotyk aksamitnego piasku pod skórą, przyjemna bryza, która mierzwi nasze włosy? To znaczy, że powinniśmy zrobić sobie urlop i wybrać się w jedno z najczarowniejszych miejsc na świecie. Tam, gdzie będziemy mogli odpocząć i zapomnieć chociaż na chwilę o troskach życia codziennego. Tam, gdzie nasze kubki smakowe poznają całą paletę zupełnie nowych aromatów. Tam, gdzie będziemy czuli się wolni i szczęśliwi, z miejsca, z którego zachowamy absolutnie rewelacyjne wspomnienia. Wakacje w Sardynii – oto plan na fenomenalne wręcz spędzenie wolnego czasu. Kiedy Polacy odkryli, jak tanie i atrakcyjne są wakacje na tej starożytnej wysepce, od razu popędzili na południe. Jak się zaraz przekonamy – nie mylili się.

Sardynia, czyli maleńka wyspa będącą częścią Włoch jest krainą, którą utożsamiano z legendarną Atlantydą. Historia wskazuje na to, że masywne, nuragijskie budowle przypominały to, co potem kojarzono z kulturą Atlantów. Któż więc nie zechce odwiedzić żywej legendy? Niektórzy uważają, że jest to odcisk stopy Boga, który chciał wypełnić maleńki fragment na Morzu Śródziemnym…

Wakacje na Sardynii 2019 oznaczają zmierzenie się ze wspaniałą historią. To tam zobaczyć możemy nuragi, czyli wielkie wieże, których powstanie datuje się na piętnasty wiek… przed naszą erą! Te najwyższe osiągały nawet dwadzieścia metrów wysokości, co na tamte czasy jest naprawdę imponującym osiągnięciem. Pamiętajmy, że kiedyś nie było maszyn, które mogły podnosić kamienie na takie wysokości… a jednak ktoś zbudował te wszystkie cuda. Czemu służyły? Najprawdopodobniej pełniły funkcję obronną. Obok nich czasami budowano więc wioski.

Sardynia skałkami stoi. Są one wapienne lub granitowe, dlatego wspinacze po prostu je kochają. Często można ich spotkać, kiedy przemykają wśród klifów, skał i wysokości. O tak, na tej włoskiej wysepce znajdziemy mnóstwo zakamarków oraz przesmyków, które stworzyła sama natura. Wakacje na Sardynii to jak przeniesienie się w czasie, tylko z samymi wspaniałościami temu towarzyszącymi. Każdy, nawet największy sceptyk, poczuje się tam jak w raju. Trzeba byłoby chyba nienawidzić słońca, żeby nie pokochać tego miejsca. Ale przejdźmy do najlepszego!

Mieszkańcy Sardynii to rześcy stulatkowie. Według nich jedzenie sera pecorino, picie koziego mleka, jedzenie bobu oraz pieczywa, a także doprawianie dań olejem mastyksowym jest czystą tajemnicą długowieczności. Żyją sobie oni więc spokojnie, pławiąc się w słonecznym blasku.

Szczególnie atrakcyjne na Sardynii są plaże, a jest ich ponad dwieście. Do wyboru, do koloru. Piaszczyste lub skaliste, białe lub żółte, pomarańczowe albo różowe. Nie da się podczas jednej wyprawy zwiedzić wszystkich, dlatego wakacje na Sardynii trzeba zdecydowanie zaplanować więcej niż raz. Zwłaszcza, że tutaj życie biegnie innym torem, jest spokojniejsze i jakby łagodniejsze dla ciała. Nic dziwnego, że ludzie tłumnie tutaj ciągną, by zażyć legendarnej długowieczności Sardyńczyków.

Szczególnie smaczne na tej wyspie jest wino. Lampka doskonałego cannonau lub vermentino pobudzi nieco do życia nasz układ krwionośny i sprawi, że spacery staną się przyjemniejsze. Uważajmy jednak na to, by nie przesadzić – chcemy, by wakacje na Sardynii były jak najmilsze, a pobudka z bolącą głową to zdecydowanie nie jest to, co chcemy zapamiętać. Delektujmy się!

A co z jedzeniem? Długo by wymieniać. Sardynia słynie z przepysznych przepisów na owoce morza, ale są też potrawy, które przyszły od lokalnych górali. Jedną z nich jest chleb pane carrasau, który z pozoru przypomina nasze podpłomyki lub andruty. Jest to w każdym razie coś pomiędzy tymi dwoma. Jemy go na słodko lub na słono. Jeśli chcemy zaszaleć i sprawić, by wakacje na Sardynii były niezapomniane, koniecznie spróbujmy casu marzu. To kozi ser, w którym znajdują się larwy muszek. Brzmi okropnie? Być może, ale smakuje doskonale! Pamiętajmy, że dla obcokrajowców nasze flaczki, kaszanka czy śledź w marynacie także mogą wydawać się okropne!

A może tęsknimy za domowymi smakami? Jeśli tak, koniecznie spróbujmy culurgiones. Są to pierożki nadziewane – uwaga – ziemniakami, serem pecorino oraz miętą. Brzmi znajomo? Bo to prawie jak nasze pierogi ruskie, tylko w zupełnie innym wydaniu!  Podobno rozpływają się w ustach, a ich aromatu długo nie można zapomnieć.

Sardynia jest także pełna magii. To może dziwić we włoskim kraju, gdzie znajduje się przecież Stolica Apostolska. Ale mieszkańcy tej wyspy kochają swoje pogańskie rytuały. W trakcie karnawału na ulicach wychodzą ludzie w czarnych lub białych maskach, odprawiają rytuały i sprawiają, że przez chwilę czujemy się jak w zupełnie innym świecie. Tym są zresztą wakacje na Sardynii – podróżą poprzez wieki, zwyczaje oraz niesamowite smaki. Kiedy już wrócimy do Polski i zasiądziemy za biurkiem w pracy, będziemy wspominać zapach morza, chrupkość chleba, aromat pecorino i lekki posmak wina na podniebieniu. W końcu byliśmy w raju i zażyliśmy kapki długowieczności, którą tak cenią sobie Sardyńczycy! Jedno jest pewne, wrócimy tam przy najbliższej możliwej okazji!